Ogłoszenie

"KONICZYNKA" czyli FORUM z nadzieją na lepsze jutro...
...jest miejscem wymiany doświadczeń, wspierania się w chorobie, doradzania, podtrzymywania na duchu...
Glejak to trudny przeciwnik, walczmy razem =>
"Niech nasza droga będzie wspólna...", jak mówi JPII słowami umieszczonymi na dole bannera.
Zarejestrowani użytkownicy mogą korzystać z szybkiej pomocy, pisząc o swoim problemie w ChatBoxie.
Polecamy fora o podobnej tematyce:
forum glejak - to istna skarbnica wiedzy i mili, zawsze chętni do pomocy userzy i ekipa
oraz forum pro-salute - gdzie jest wiele wątków pobocznych, towarzyszących chorobie nowotworowej...

Drogi Gościu, umacniaj swoją wiarę, nie trać nadziei i... kochaj z całych sił!!!
samograj

#1 2008-08-26 19:22:17

wawik

Skąd: Borówiec, Poznań
Zarejestrowany: 2008-08-22
Posty: 162

Guz mojego taty

Operacja Taty przłozona na 28,08,08. - czekamy

Zaczeło się 8,11,2007. razem z tata prowadzimy mała rodzinna firmę elektryczną. Prace mamy spokojna bez stresu, nawału roboty, terminów itd.
był to dzień jak co dzień w pracy - wizyta u klienta wykonanie zlecenia i powrót do domu.

stalismy na skrzyżowaniu tata prowadził i nie ruszył na ziolonym, nie patrząc w jego strone krzyknałem ponaglając tata jedz mamy zielone -  a on stoi. Gdy na niego spojrzałem miał głowe wygietą w skurczu mieśni szyjnych cały drzał trząsł się i pienił z ust. Myslałem ,ze to zawał bo miał mały epizod sercem ale brak skórczonej pozycji mnie upewnił ze to jednak wylew i paraliż. Cieżko oddychał właściwie sapał, nie mógł mówić wzrok miał martwy i wlepiony w jeden punkt. Przeniosłem go na tylne siedzenie i zjechałem z krzyzówki wtedy podjechało pogotowie a Tacie zaczeło odpuszczać i dostałem normalnie zrype, ze pielegniarzom głowe zawracam ale oni fachowcy pare sprawnych pytan i powiedzieli cos sie stało nie odpowiada logicznie. Po TK w Szamotułach guza brak powtórne TK w tym samym dniu z kontrastem badanie płynów z rdzenia, wszystkie mozliwe badania na Lutyckiej na Neurologii w Poznaniu i k...cze nic. Nawet zakres badań zadziwił naszą znajoma laborantkę bo mówi ze dawno na jedno nazwisko nikt nie zlecał tak przkrojowych badań. Wypisany do domu z padaczka uogulnioną i smieszna dawka jakiegos leku na padaczke na lepsze samopoczucie chyba.

Zadnych symptomów do maj 08. Co chwile trułem mojej mamie (zamiast zabrać sie samemu za robotę)słuchaj jak oni nic nie znaleźli róbcie co 3 miesiace badania na własny koszt bo ci geniusze na pewno cos przeoczyli i wychwycimy to w wczesnym stadium - na prózno. Maj 08 drganie rąk, lipiec zaniki pamięci swieżej - tego było juz za wiele nie słuchajac mamy która wszystkie dolegiwosci jakoś mi tłumaczyła usypiając moja czujność zawiozem ojca do Certusa i przekrojowo zleciłem wszystkie badania.Za kase w dwa dni znaleźli guza i kropka bo zrobili rezonans. Tam tez przepytujac mame o wyniki badan okazało sie że wczesniej nie miał Rezonansu  który  by wszystko wychwycił  -  w listopadzie go nie zrobili  bo TK było czyste no czy to nie sa geniusze. Byłem pewny ze wszystkie badania to równiez rezonans a tu kuku. Tym bardziej mnie to wk...rza ze Furtak z Bydgoszczy na pierwszej wizycie bez zajrzenia w papiery z przekrojowych badan z 13,08,08 stwierdził ze padaczka w wieku 50 i wiecej to rzadkości i że od razu szuka sie guza to samo w prasie fachowejj uwazajcie zatem bo na Lutyckiej w Poznaniu niedouczeni neurolodzy stwierdzaja padaczkę i jeszcze mówią że każdemu może sie taki incydent zdarzyć  - nic tylko im ten kiosk zdemolować i fachowców normalnie batem rozgonić. Aż mi adrenalina skacze ja pomysle jak sie dałem podejść przebiegłej chorobie która mimo iz podejrzewałem zaniedbałem. I nie obchodzi mnie, ze moja mama mnie uspokajała, ze tata nie chciał badan trzeba byłą wziąść za frak i do badania zaprowadzić i tak róbcie jak was cos niepokoi a teraz jak sobie o moje opieszałości pomysle to Rączki opadają.(jest tu gdzieś taki emotikon???) po prostu dałem d...  py (takich emotikonów nie dawajcie) przepraszam uniosłem się z powodu własnej głupoty.

Teraz Tata jest w Bydgoszczy dzis zjechałem do domu i wracam w dzień opracji wspierac mame. Guz dosyc przytepił jego czujność i orientacje więc nie do konca zdaje sobie sprawe z powagi sytuacji moze to okropne ale dla Niego tak lepiej.

Skrobnijcie prosze tych z doswiadczemniem w kwestii jak dostac temodal i szybkie naswietlania czy temodal wrócił do łask czy nadal walka, u kogo o niego walczyc najlepiej.
Na zachodzie jak dowiadujesz sie o takiej chorobie to masz godny koniec nie martwisz sie o nic tylko przezywasz czas z bliskimi az przeprowadzą cie na druga stronę a u nas  nie dość że problemy ze zrowiem to jeszcze walka o byt chorego o leki itd paranoja jakas czy co??? Wiem wiem dla Was to normalka ja jeszcze nie okrzepłem i walę głowa w mur - przepraszam

Dobra koniec juz użalctwa  - jak mówi Kasai a pokazuje Krzyś M walka jeszcze sie nie skonczyła 
Krzyś poniewaz zawracam głowe Św. Sancji swoimi intencjami wspomniałem tez o Tobie  i innycha niech tam Wam sie wiedzie.

Nie nie koniec jedno jeszcze - powiem Wam ze choroba Ojca jest dla mnie tragiczna i przezywam ja głeboko ale wiecie co mimo wszystko ten facet troche przezył (54 lata ale kpina nie) ale miała1.fajnych rodziców, ma 2.kochajacą żonę (nie drugą) 3.mnie wychował na porzadnego obywatela i 4.był na moim slubie (bo to ojciec w koncu) 5.doczekał sie wnuków, 6.duzo pomagał w pracy bo w niej zawsze mogłem naniego liczyć  ale na  naprawde chce mie wycćććććć ryczeć i mam gęsia skórę jak czytam mam 22 lata guza mózgu bede walczył o zycie, miała 26 lat zostawiła 6 letniego synka i takich postów setki - wielki zal bo to sa wielkie tragedie- bez komntarza
WNIOSEK - fuks ze dozyłem trzydziestki
koniec juz definitywny upustu
Wojtek

Ostatnio edytowany przez wawik (2008-08-26 22:50:18)

Offline

 

#2 2008-08-26 20:39:24

 samograj

Administrator

5574523
Skąd: Kraków
Zarejestrowany: 2008-08-14
Posty: 1035
WWW

Re: Guz mojego taty

wawik napisał:

TK było czyste no czy to nie sa geniusze. Byłem pewny ze wszystkie badania to równiez rezonans a tu kuku. Tym bardziej mnie to wk...rza ze Furtak z Bydgoszczy na pierwszej wizycie bez zajrzenia w papiery z przekrojowych badan z 13,08,08 stwierdził ze padaczka w wieku 50 i wiecej to rzadkości i że od razu szuka sie guza to samo w prasie fachowejj uwazajcie zatem bo na Lutyckiej w Poznaniu niedouczeni neurolodzy stwierdzaja padaczkę i jeszcze mówią że każdemu może sie taki incydent zdarzyć

Identycznie....najpierw atak..pogotowie ...izba przyjęć..badania => biochemia w normie i TK bez zmian...i do domciu o 4 rano....i te same teksty: atak padaczki z przepracowania , na skutek deprywacji snu..., że każdemu raz w zyciu może sie taki atak przytrafić.
Ale ja byłam czujna i poszłam do neurologa, który od razu EEG - wyszły zmiany uogólnione, skłonność do synchronizacji w odprowadzeniach trójkątnych po obu stronach - więc nie padaczka ogniskowa, potem MR, bo neurolog stwierdził , że w wieku ok. 50 lat padaczka to zwiastun guza....i tak się zaczęło....

Rączki opadają.(jest tu gdzieś taki emotikon???)

może ten

Skrobnijcie prosze tych z doswiadczemniem w kwestii jak dostac temodal i szybkie naswietlania czy temodal wrócił do łask czy nadal walka, u kogo o niego walczyc najlepiej.

My jesteśmy po wznowie, więc nam odmówiono leczenia, ale znalazła się pani onkolog, króra miała w ramach eksperymentu męża prowadzić.....niestety kiedy na nazwisko męża przyszedł Temodal od Scheringa (imienne próbki) do apteki szpitalnej to nam ich nie wydała zasłaniając sie procedurami, którz rzekomo nie pozwalają jej na wydanie leku.....olaliśmy babsko (za dużo już miałam stresów) i kupujemy sami....
Najpierw w Niemczech (ale drogo), teraz mamy tureckie namiary....
Tam 250mg kosztuje 1739$, a 100mg -781 $ (tyle powinien brać Krzysiek, a właściwie 355mg, ale juz sobie te 5 darujemy- to na wagę 70 kg). Będę  miała niebawem cały cennik turecki....lila tez sprowadza z Turcji ( Polsat-Wydarzenia), ale ona chyba ma jeszcze taniej...mówiła coś o 4 000zł na miesiąc.
Kończy się sierpień, na wrzesień rada konsultacyjna AOTM ustaliła ponowne rozpatrzenie rekomendacji Temodalu i ma być on dostępny dla nowozdiagnozowanych glejaków wielopostaciowych....ale kiedy przepisy wejdą w życie
Trzeba śledzić stonę AOTM http://www.aotm.gov.pl/.
Odnoszę wrażenie, że ja sie dobrze postarasz, bedziesz nieugięty, wejdziesz oknem jak Cie wyrzucom drzwiami, ten temodal dostaniesz... trzeba z nimi twardo, nie dać się spławić....pokazać , że wiesz o czym mówisz - poczytaj sobie opracowania na temat przeżyć po terapii skojarzonej w wątku Temodalowym.Jak Ci zasuna tekst, że sie nie opłaca przedłużać życia o 2 miesiące (jak nam powiedzieli, to huzia na nich, że to jest srednia, statystyki (np. ja według statystyk wypijam 2 kufle piwa dziennie - a nie pije wogóle)...powiedz, żeby sobie statystyki wsadzili....ty wiesz, znasz przypadki długoletnich przezyć - zobacz, pierwszy post jaki wkleiłam, to była kobieta, która brała temodal 17 miesięcy...na glejaku przewinęły sie osoby, które brały go latami non stop i....zyły....KAŻDY PRZYPADEK JEST INNY!!!

Wiem wiem dla Was to normalka ja jeszcze nie okrzepłem i walę głowa w mur - przepraszam

Nie przepraszaj, tylko wal smiało...ile wlezie...po to miedzy innymi jest to forum, żeby wykrzyczec swój żal, swój ból, swoja bezradność.


Krzyś poniewaz zawracam głowe Św. Sancji swoimi intencjami wspomniałem tez o Tobie  i innycha niech tam Wam sie wiedzie.

Dzięki powinniśmy się modlić jeden za drugiego - na glejaku wkleiłam kilka intencji mszalnych, które zamawiałam za piszących tam...przyznaję, że ostatnoio troche byłam egoistyczna.....nie pomyslałam o innych, ale natychmiast to naprawię...dziś Święto, więc odmówię różanieć za Was.

ale na  naprawde chce mie wycćććććć ryczeć i mam gęsia skórę jak czytam mam 22 lata guza mózgu bede walczył o zycie, miała 26 lat zostawiła 6 letniego synka i takich postów setki - wielki zal bo to sa wielkie tragedie- bez komntarza

Mam to samo i wtedy myśle sobie, że jestem szczęściarą


pozdrawiam, samograj 
Jeżeli nie znasz ojca choroby, pamiętaj, że jej matką jest zła dieta.

http://img118.imageshack.us/img118/4660/70793357ye1.jpg http://img300.imageshack.us/img300/7097/bannerpiesportretymalyia4.jpg http://img398.imageshack.us/img398/5507/ogarpolskimg6.jpg

Offline

 

#3 2008-08-26 21:35:44

niecha27

Skąd: lubelskie
Zarejestrowany: 2008-08-20
Posty: 186

Re: Guz mojego taty

zadbaj o zrobienie badan na metylacje, takie jak ja i ania robilysmy i badz twardy. ja bylam i lekarze wypisali wniosek o terapie niestandardowa, ktory zostal pozytywnie zaopiniowany przez konsultanta wojewodzkiego dzieki czemu temodal dostalismy. narazie tylko na czas terapii skojarzonej ale mam nadzieje ze uda sie go dostac na czas monoterapii.
trzymam kciuki i zdrowia zycze.
ps. czy po RM wiadomo co to za guz? a jesli to GMB IV to dlaczego dopiero teraz operacja?

Offline

 

#4 2008-08-26 21:40:39

AZA

Zarejestrowany: 2008-08-14
Posty: 233

Re: Guz mojego taty

wojtek, myslalam o Tobie i Twoim Tacie wczoraj czy operacja doszła do skutku bo przeciez pożar na OIOM w b-szczy. Będe trzymać kciuki 28-ego......

Co do Furtaka: uważam że mistrz swojego fachu jakich niewielu w Polsce. Ktos na glejaku kiedys napisał, że to pasjonat i wiem, że tak naprawdę jest. Pan Doktor potrafi po wyjściu ze szpitala  zadzwonic do rodziny pacjenta i zapytac się jak się on czuje. Jestem mu za to bardzo wdzięczna. Ja mam na bieżąco z nim kontakt,bo mieszkam w tym samym województwie i gdy czegos od niego potrzebuje poprstu dzwonie lub wsiadam w samochod i jadę.....

jak bedziesz chciał pogadać, ze mną to daj znac, dam Ci na prv kontakt do siebie i pogadamy o moj ulubionym lekarzu Furtaku :-)

Offline

 

#5 2008-08-26 22:10:39

wawik

Skąd: Borówiec, Poznań
Zarejestrowany: 2008-08-22
Posty: 162

Re: Guz mojego taty

Dzieki za odpoiedzi

wstepnie lekarze w Pozaniu mówia ze to glejak wielopostaciowy. furtak ogladał RM 13,08,08 i najblizszy termin jaki nam zaoferował to 26 a jak widzicie nawet 28,08,08. Uznał, że jest niski efekt masy cokolwiek to znaczy z resztą poznan chciał Tacie to robic wczesniej moze o tydzien ale nasz szpital nie szczyci sie dobra opinią w tej materii.  pytałem Dr Furtaka  czy ryzykownym jest czekac na jego termin czy musi byc szybko ala za to w poznaniu powiedział ze czas az tak nie nagli ze wzgledu właśnie na ten efekt masy jesli iwecie co to znaczy to dajcie znać.
Sam Furtak onbejrzał dokumenty taty by nie sugerowac sobie diagnozy z poznania a na RM powiedział ze nie wie dlaczego ale z poznania (a na kotytarzy był przkrój chorych ogólnopolski) zawsze RM jest złej jakosci i on nie wyrokowałby do momentu operacji czy to glejak bo wydaje mu sie ze guz Taty idzie od podstawy czaszki i to samo potiewrdził dziś. Zdecydowalismy sie na bydgoszcz bo wiemy ze sprzet super i ludzie zyczliwi. Jakbyscie zobaczyli rozmowę Profesora Lieberta z Poznania z moim Ojcem na temat operacji to by wam szczeny opadły miał bys n 9:00 przyszedł o 14:00. wszedł do pokoju podszedł do mojego ojca i w te słowa - no to operacja  to jak zgadza sie Pan to my do Pana zadzwonimy  i wyszedł po 5 minutach wyszedł by pewnie p[o pierwszej tylko miałem pare pytań ale odpiowiedzi wiele go kosztowały.- zero informacji, rozmowy, ludzkiego podejscia sami wiecie o co chodzi.

Miałem namiar na Harata był na urlopie ale naprowadził mnie na Furtaka który robił guza mojemu wujowi ten dał komóre i zadzwoniłem. Ponieważ nie odebrał wysłałem sms z opisem sprawy i wiecie co On po prostu do mnie oddzwonił - kurna jak mój mały był chory to pediatra z wioski nie oddzwonił a ten lekarz nie znajac mnie sam sie odezwał, wyznaczył wizyte jeszcze w tym dniu i sprawe ruszył do przodu - nie do porównani osobowoscioweo z poznanskim neurochirurgiem.

Gdzie robić tę metylację
gdzie szybko załatwic naswietlania by smazyc gada przed odnową bo widze ze to daje efekty wraz z temodalem
chce po diagnozie byc przygoptowanym do rozmowy więc musze z Was sepic wieści i z góry dziekuje (nadajcie jeszcze jak cytować)
koncze bo zostane dzisiaj czarna gwiazda forum za to gadulstwo choc jest mi cudownie ze moge sie wygadać, poczytac Wasze spostrzezenia to daje siłe i spokój
W
przchodze na odczyt
ps pozar był na pulmunologii ale waleczne siostry ugasiły pacjenta to znaczy drogocenny sprzet do respiracji ala mogło byc bum zrywajace daszek bo sprawa toczyła sie wokół butli z tlenem.
pozdrawiam
W

Ostatnio edytowany przez wawik (2008-08-26 22:26:30)

Offline

 

#6 2008-08-26 22:44:44

 samograj

Administrator

5574523
Skąd: Kraków
Zarejestrowany: 2008-08-14
Posty: 1035
WWW

Re: Guz mojego taty

Efekt masy jest duzy wtedy, kiedy guz naciska na strukturę mózgu i powoduje zaciśnięcie rowków mózgowych i przesunięcie komór.
O metylację zapytaj pisząc maila na neurochirurgia@coi.waw.pl  w temacie "do Dr-a Naumana", lub dzwoniąc pod numer 0225462959 - to sekretariat, tam powiedza Ci , gdzie go szukać....albo umów sie na wizyte w przychodni prywatnej na Lanciego tel. 0224080110 - tam przyjmuje w czwartki... o metylacji poczytaj tu:

http://www.nadzieja-glejak.pun.pl/viewtopic.php?id=184

żeby zacytowac kogoś to wiesz.... klikasz cytuj w poscie.... jeżeli chcesz fragment tekstu zacytować bez autora, to kopiujesz tekst do postu, zaznaczasz i klikasz >> po prawej od KOLOR na górze okna dialogowego.
A zresztą  kliknij sobie na dole okna link do BBCode - tam Ci sie wszystko rozjaśni.


pozdrawiam, samograj 
Jeżeli nie znasz ojca choroby, pamiętaj, że jej matką jest zła dieta.

http://img118.imageshack.us/img118/4660/70793357ye1.jpg http://img300.imageshack.us/img300/7097/bannerpiesportretymalyia4.jpg http://img398.imageshack.us/img398/5507/ogarpolskimg6.jpg

Offline

 

#7 2008-08-27 00:12:21

satelita

Zarejestrowany: 2008-08-16
Posty: 391

Re: Guz mojego taty

Wawik,
Miałam właśnie spytać czy zrobili Twojego Tatę.  Bo to rzadkość z dotrzymaniem terminu.  Samograjowi (sory, koniczynce) się
np. udało  jak w zegarku, ale na stół wzięli w statusie  zdrowotnym nieczytelnym (ale nikt nie wie jakby było jak zwłoka).
Ty zaczynasz walkę. Masz bonusa – śmieć operacyjny jest. I masz chętnego  do tej roboty.  Czyli na dziś   ”NA PLUS”
Obstawiam , że 28-ego też nie zrobią (to jest czwartek przed „brudnym” piątkiem,)
Twoje zadanie jakby znowu zwłoka – dociekać czemu n a wstrzymanie wzięte, ale nic nie forsować!!!

Kilka poręcznych zasad:
- niech Cię nic nie dziwi (objawy u Taty, głupie gadanie personelu, „porady” życzliwej skądinąd  rodziny)
- nie panikować nawet jak uzasadniona okazja 
- Módl  się, bo to działa, i potaniemu (ale musi być z ufnością, i nieważne marny katolik, czy inny)
- „wczuwaj się w tatę” – w miarę możności jak najczęściej z Nim bądź
    (lektury, gazety, słuchawki, plotki, dowcipy, przysmaki..  cokolwiek co wiesz, żeby było naturalnie)
- jak Tata ma jakieś słabości, nałogi -  nie zwalczać. To nie okazja ku temu!!!
- test metylacji MGMT – uprzedź w szpitalu że wiesz o tej opcji i masz życzenie  (już wiesz,że bez łaski robi np. W-wa).
- pisz znaki zapytania na piaskownicy

- I wybij sobie z głowy ORBITĘ ( na nią - jak tylko się da to NIE!!). Zresztą to  chyba nie ta orbita co Ty myślisz.
Jakby ta – to no problem -  poradnię na wszelakie odwyki mam 2 ulice dalej. Ale ta też Ciebie nie chyba dotyczy.

Ta jazda jest dosyć bezwzględna i nieporęczna. ALE DA SIĘ OBROBIĆ!

Szerokości w walce!!!!!!!!

Offline

 

#8 2008-08-27 07:30:38

AZA

Zarejestrowany: 2008-08-14
Posty: 233

Re: Guz mojego taty

Wawik, a nie mówiłam że Furtak to porządny gość? :-) uważaj tylko bo facet zalatany i nie zawsze ma czas na jakieś wywowdy: mówi szybko i konkretnie i a Ty masz za zadanie wszystko rejestrować....

Offline

 

#9 2008-08-27 09:25:56

wawik

Skąd: Borówiec, Poznań
Zarejestrowany: 2008-08-22
Posty: 162

Re: Guz mojego taty

Witaj Sat i dzieki. Niestety na tej elipsie orbituje rzadko ale czasami trzeba wiec wsparcie do zejscia na ziemie raczej nie potrzebne ale dzieki.
Porady wydrukowane jutro dr Furtakowi na stole połoze (no dobra zartuje) ale wydrukwane bardziej sie mi i mamie do głowy wbiją

Offline

 

#10 2008-08-27 10:27:21

niecha27

Skąd: lubelskie
Zarejestrowany: 2008-08-20
Posty: 186

Re: Guz mojego taty

co do tego testu to powiedz lekarzowi operujacemu zeby ci dodatkowy bloczek zrobil, wtedy nie bedziesz musial czekac az oni w szpitalu zrobia swoje badania hist-pat tylko bedziesz mogl go od razu zawiezc do warszawy. jeden z forumowiczow glejaka mi mowil ze 100% pewnosc ze badanie sie uda daje duz zamrozony a nie w bloczku, ale o to to juz musisz dopytac dr naumana. ja nie mialam zamrozonego bo za pozno sie dowiedzialam ale bloczek wystarczyl na szczescie

Offline

 

#11 2008-08-27 11:03:20

wawik

Skąd: Borówiec, Poznań
Zarejestrowany: 2008-08-22
Posty: 162

Re: Guz mojego taty

wielkie dzieki Niecha juz działam bo to sa same konkrety. człowiek jak w tym nie siedzi to nie wie. rozmawiałem z labo w wawie (dzieki drukowi koniczyny miałem tel prosto do mikroskopu )-parafinowe sa tak samo dobre tylko z mrozonych łatwiej wykonac badanie ot róznica.

W

Ostatnio edytowany przez wawik (2008-08-27 11:05:56)

Offline

 

#12 2008-08-27 18:02:58

wawik

Skąd: Borówiec, Poznań
Zarejestrowany: 2008-08-22
Posty: 162

Re: Guz mojego taty

Niecha i inni jeszcze raz dzieki za dobitna ifnormacje o bloczkach zamówienie u lekarza złozone bedą do odbioru po zabiegu. nawet drFurtak sam z siebie powiedział że cos takiego przygotowuja i był zdziwiony ze znamy temat wiec THANKS. Znowu dzieki Waszym info moja droga idzie na duze skróty.

Opreacja zaklepana jutro koło 11:00 jak nikt z ulicy nie wjedzie to bedzie wykonana.
Trzymajta kciuki  mysle ze operacja jest ważna by wykarczować chwasta do cna lecz dopiero potem beda problemy - zobaczymy może sie cud i szczęsliwy zbieg okolicznosci zdarzy jak tu co chwile u Was czytam.

wiecie co musze Wam cos powiedzieć jestem kurna wstretrnym zazdrosnikiem

Na oddziale w Certusie jak zdiagnozowali memu Tacie guz lezał facet wygladał super. Skarzył sie na jakąś temperature myśle swietnie wyglada, apetyt, humor polot. Kurna miałem kudłate zazdrosne mysli mówie sobie ale ma farta życie przed nim (w wieku mego Taty) a mój Ojczulek taki pech. I okazało sie że facet ma nowotwór przewodu pokarmowego -  widzicie czego mu zazdrosciłem  było mi strasznie głupio. teraz jak czytam Wasze wieści te dobre -  chciałbym móc  tez tak napisać i podziwiam wszystkie pozytwne wpisy bo wiem ze są okupione walką, niepwenoscia, wielka cierpliwoscią i nadzieją. Niestety nadal zazdroszczę takich wiadomosci bo pragne bym mógł też je przezywać ale ponoć zazdrościć zdrowia to nie grzech. Nie jest to zazdrość zawistna tylko dajaca nadzieje że skoro Wam sie udaje to tez mój Tat ma szanse.

Jutro jestem bez netu bede zciagał forum przez wap RSS więc sie odezwe w piatek wieczorem lub sobote.

Pozdrawiam i dzieki

Wojtek

Ostatnio edytowany przez wawik (2008-08-27 18:05:30)

Offline

 

#13 2008-08-27 19:42:09

 samograj

Administrator

5574523
Skąd: Kraków
Zarejestrowany: 2008-08-14
Posty: 1035
WWW

Re: Guz mojego taty

Wawik, jutro Trzymamy kciukasy , no i o 15.00 jak będe na mszy za Krzyska, westchnę, żeby Twój tata miał farta
grunt to nie tracić nadziei.
DUM SPIRO SPERO!!


pozdrawiam, samograj 
Jeżeli nie znasz ojca choroby, pamiętaj, że jej matką jest zła dieta.

http://img118.imageshack.us/img118/4660/70793357ye1.jpg http://img300.imageshack.us/img300/7097/bannerpiesportretymalyia4.jpg http://img398.imageshack.us/img398/5507/ogarpolskimg6.jpg

Offline

 

#14 2008-08-27 20:19:28

wawik

Skąd: Borówiec, Poznań
Zarejestrowany: 2008-08-22
Posty: 162

Re: Guz mojego taty

dzieki czterolistny samograju cokolwiek to znaczy

W

Offline

 

#15 2008-08-27 21:02:13

Edit

Skąd: Kraków
Zarejestrowany: 2008-08-19
Posty: 119

Re: Guz mojego taty

Trzymam kciuki za operację twego Taty, ufajmy...

Offline

 

#16 2008-08-27 21:13:58

wawik

Skąd: Borówiec, Poznań
Zarejestrowany: 2008-08-22
Posty: 162

Re: Guz mojego taty

dzieki edit - jakos od wizyty i rozmowy z dr. Furtakiem jestem spokojny dziwnie spokojny. wczesniej chciało mi sie wrzeszczec, ryczeć miałem takie chwilowe doły jak sobie pomyslałem jaka moi rodzice tworza taką fajna pare i nadchodzacy koniec, ze juz nigdy nie bedzie tak jak kiedyś.  teraz nie - tylko spokój, zawierzenie, dzieki temu ze jestem mocny moge dobrze wspierac mame i babcie i spokojnie rozmawiac z Tatą. On to wszystko tak pokornie przyjmuje usmiecha, sie pociesza nas. Jedynie jak widzę jego pokore to mnie jeszcze ponosi ale radze sobie.
W

Offline

 

#17 2008-08-27 21:27:43

alwerniAnka

Zarejestrowany: 2008-08-15
Posty: 170

Re: Guz mojego taty

Ja też będę Was jutro ubezpieczać - na kolanach ma się rozumieć
"Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam" (Mt 7, 7)...

Offline

 

#18 2008-08-27 21:48:01

wawik

Skąd: Borówiec, Poznań
Zarejestrowany: 2008-08-22
Posty: 162

Re: Guz mojego taty

dzieki rownież Tobie aAnka. to podstawa sukcesu bo ci w białych kitlach to tylko lekarze a ich reke w koncu ktos musi porowadzić.
do usłyszonka w piatek lub sobote.
W

Offline

 

#19 2008-08-28 01:00:52

satelita

Zarejestrowany: 2008-08-16
Posty: 391

Re: Guz mojego taty

Ale powodzonka w czwartek (jak Was nie przesuną, zakładamy się?)

Offline

 

#20 2008-08-28 14:33:07

wawik

Skąd: Borówiec, Poznań
Zarejestrowany: 2008-08-22
Posty: 162

Re: Guz mojego taty

I jednak jestem na forum przez wap w bydgoszczy . Satelita przegralas dr zakasal rekawy i o 12 30 zaczal i idzie ok.
Ps aga kocham Cie i dzieki za cierpliwość RCZPAPA

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
https://piaski.szamba-z-certyfikatem.pl p. poż. zoorafik.eu