Ogłoszenie

"KONICZYNKA" czyli FORUM z nadzieją na lepsze jutro...
...jest miejscem wymiany doświadczeń, wspierania się w chorobie, doradzania, podtrzymywania na duchu...
Glejak to trudny przeciwnik, walczmy razem =>
"Niech nasza droga będzie wspólna...", jak mówi JPII słowami umieszczonymi na dole bannera.
Zarejestrowani użytkownicy mogą korzystać z szybkiej pomocy, pisząc o swoim problemie w ChatBoxie.
Polecamy fora o podobnej tematyce:
forum glejak - to istna skarbnica wiedzy i mili, zawsze chętni do pomocy userzy i ekipa
oraz forum pro-salute - gdzie jest wiele wątków pobocznych, towarzyszących chorobie nowotworowej...

Drogi Gościu, umacniaj swoją wiarę, nie trać nadziei i... kochaj z całych sił!!!
samograj

#1 2008-08-18 01:01:29

 samograj

Administrator

5574523
Skąd: Kraków
Zarejestrowany: 2008-08-14
Posty: 1035
WWW

Ku pokrzepieniu!

PSALM O BOŻEJ OPIECE (90)

Kto przebywa w pieczy Najwyższego
i w cieniu Wszechmocnego mieszka,
mówi do Pana: "Ucieczko moja i Twierdzo,
mój Boże, któremu ufam".
Bo On sam cię wyzwoli
z sideł myśliwego
i od zgubnego słowa.
Okryje cię swymi piórami
i schronisz się pod Jego skrzydła:
Jego wierność to puklerz i tarcza.
W nocy nie ulękniesz się strachu
ani za dnia - lecącej strzały,
ani zarazy, co idzie w mroku,
ni moru, co niszczy w południe.
Choć tysiąc padnie u twego boku,
a dziesięć tysięcy po twojej prawicy:
ciebie to nie spotka.
Ty ujrzysz na własne oczy:
będziesz widział odpłatę daną grzesznikom.
Albowiem Pan jest twoją ucieczką,
jako obrońcę wziąłeś sobie Najwyższego.
Niedola nie przystąpi do ciebie,
a cios nie spotka twojego namiotu,
bo swoim aniołom dał rozkaz o tobie,
aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.
Na rękach będą cię nosili,
abyś nie uraził swej stopy o kamień.
Będziesz stąpał po wężach i żmijach,
a lwa i smoka będziesz mógł podeptać.
Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie;
osłonię go, bo uznał moje imię.
Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham
i będę z nim w utrapieniu,
wyzwolę go i sławą obdarzę.
Nasycę go długim życiem
i ukażę mu moje zbawienie.


pozdrawiam, samograj 
Jeżeli nie znasz ojca choroby, pamiętaj, że jej matką jest zła dieta.

http://img118.imageshack.us/img118/4660/70793357ye1.jpg http://img300.imageshack.us/img300/7097/bannerpiesportretymalyia4.jpg http://img398.imageshack.us/img398/5507/ogarpolskimg6.jpg

Offline

 

#2 2008-08-25 17:50:55

Edit

Skąd: Kraków
Zarejestrowany: 2008-08-19
Posty: 119

Re: Ku pokrzepieniu!

„Tylko Bóg, nasz Pan, daje pociechę bez uprzedniej przyczyny. Właściwością Stwórcy bowiem jest to, że wchodzi w duszę, wychodzi z niej i powoduje w niej poruszenia, pociągając ją całą do miłości swego Boskiego Majestatu. Mówię, że bez żadnej przyczyny, czyli bez żadnego uprzedniego odczucia lub poznania jakiegokolwiek przedmiotu, dzięki któremu taka pociecha mogłaby nadejść [do duszy] za pośrednictwem oddziaływania rozumu i woli.”
Ignacy Loyola

Offline

 

#3 2008-08-27 11:14:44

Edit

Skąd: Kraków
Zarejestrowany: 2008-08-19
Posty: 119

Re: Ku pokrzepieniu!

"Zatrzymamy się w sposób szczególny na okazałym zbiorze ponad 100 stu listów, jakie Franciszek Salezy napisał do Joanny Franciszki Fremyot de Chantal, w latach poprzedzających jej wstąpienie na drogę życia zakonnego. Chodzi o listy napisane pomiędzy końcem kwietnia 1604 r.oku a czerwcem roku 1610. Później korespondencja nadal ma miejsce, tyle, że Franciszek zwraca się już do baronowej, jako do „matki z Chantal”. My skupimy się na tych listach, w których znajdujemy wyrazy duchowego kierownictwa baronowej w latach niezwykle dla niej ważnych, kiedy to z wielkim trudem, po tragedii przedwczesnej śmierci męża, poszukiwała woli Bożej.
    Kiedy podczas Wielkiego Postu w 1604 roku, 32 letnia Joanna po raz pierwszy wysłuchała, z silnym duchowym pragnieniem, kazania biskupa z GinevryFranciszka w kościele św. Andrzeja w Dijon, od kilku lat była już wdową. Po śmierci męża, barona Krzysztofa Rabutin de Chantal, zmarłego po dziewięciu dniach9 dniowej agonii, w wyniku ciężkiego zranienia podczas polowania, z wielkim trudem udało jej się uniknąć pogrążenia w desperacji. Konający mąż dał świadectwo heroicznego zawierzenia    woli Boga oraz miłosierdzia względem bliźniego, gdy wielokrotnie w czasie swej agonii powtarzał, że wybaczył temu, który nieumyślnie, choć niestety śmiertelnie, go ranił. Pozostawił swą żonę z czwórką, małych    dzieci.
    Nad młodą wdową zgromadziły się ciemności i ból, tak niezrozumiały jak i przeszywający. Stopniowo jednak tę przenikającą pustkę zaczęła wypełniać wiara. Dzięki temu kobieta, wspierana przez łaskę, mogła prawdziwie zaakceptować cierpienie, jako trudną, ale oczyszczającą drogę. Ze wszystkich sił szukała Boga, który nigdy jej nie opuścił, nigdy o niej nie zapomniał. Teraz, poprzez doświadczenie bólu, stawał się stopniowo jedynym sensem jej życia".

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
https://olesnica.szamba-z-certyfikatem.pl Cięcie winorośli liporedium opinie p. poż.