OBEJRZAŁEM Z ZAPARTYM TCHEM - MUSZE JUZ ISC DOBRANOC
Offline
Moderator
samograj napisał:
ć.....może tak łatwo było mi sie pogodzić z tym co nas spotkało, bo MOGŁO BYĆ GORZEJ!!!!
dokładnie i ja tez wychodze z tego zalozenia i jest jakby lzej.
a swoja droga na uczelni mamy do wybrania obowiazkowe wykłady nie z naszego kierunku i zapisalam sie na " pacjenci po urazach mózgu" zobaczymy czego ciekawego sie dowiem
Offline
Tata wczoraj wieczorem miał 37,8 czy skadś to znacie ???
Dostał antybiotyk i dzis rano 37 a w dzięn bez temperatgury.
Doktor zadowolony z zabiegu jutro do domku wiec kulam do B-czy. Pytał nas Dr czy na jutro zorganizujemy transport bo jak nie to moze Tata zostac do PN. Za skarby swiata zabieramy go jutro i basta jak dobrze pójdzie rzecz jasna.
To otyle wiesci z frontu.
36 latek nie wrócił z zabiegu. Lezy na OIOM zona przy nim a atki był pogodny, optymistyczny i spokojny. Ciekawe czy kopoty przy zabiegu czy wolniej dochodzi ale z ust leci mu zółty płyn???!!! Z reszta to sasiad mojej Babci z Lądku chłopisko na wiejskim zarciu wykarmione i tez klops ja juz nie wiem skad ten shit sie bierze. doktorek powiedział że jakby wiedziła to miałby NOBLA.
Pozdrawiam
wawik from Poznań
Offline
Ale się Panie Wawik fm Poznań, zapodziałeś poniedziałkiem w B-czy.....
bo szkoda na bardzo... że nie udało pomącic Ci w rozumie.
Ale przez ten tydzień to żeście z tatą expresowo i skutecznie podziałali. Uznanie.10/10
Temp to jest do pilnowania, jak zwykle przy takiej "okazji". samemu,.
**********
To standard z tą traumą jak się jest świadkiem cierpienia, co często w szpitalu.
Ale to chyba odruch prawidłowy jak się jest człowiekiem, a nie wyrobem człowiekopodobnym.
Ale nawet taka trauma to nie może być alibi coby się rozpełznąć.
Bo sory ale człowieczeństwo zobowiązujące jest ogólnie.....
Choć zgadza się – nie ma kryteriów selekcji komu przyjdzie targać krzyżl
(totalnie się można wykoleić jak tym co jedzie np. na onkologii
dziecięcej, tego się nie ogarnia z założenia, to nie łapie się na żadne
pojmowanie, szarpie nawet wiarą...)
*******************
Ale jak przewrotnie założyć, że właśnie TO co jak wyżej - to normalka i standard ,
a właśnie życie w błogostanie i szczęśliwości - wyłącznie kaprys losu,
to przynajmniej logika ma szanse się wybronić. A jak rozum ma reset to
reszta łącznie z sercem się potem dopasowuje. Spoko.
PS. Ale od zawsze się wie, że kto pije i pali to ma lux bez robali-
przynajmniej to jest jakieś jasne kryterium tej zasadniczej selekcji.
Zwyrodnialcy to mankamentem tak tu, w doczesności,
jak i TAM też ich nie chcą. I zazwyczaj nawet nie łapią się na dźwiganie krzyża....
Offline
Krótka piłka - palenie rzucę jak się zdeterminuję "dołączyć/" TAM
Chyba że paczka fajek pójdzie >15 PLN, ale to inna bajka.
Jest logika?
Offline
Tata w domku wszystko OK tylko ta temperatura mnie denerwuje cały dzien czyst z wieczora 37,4 dostał augumentin czy z sensem nie wiem.
Ida Swieta i tylko to sie teraz liczy bo chwila oddechu
Wawik
Offline
Z temperatura ksioazkowo dzis rano 38. Ciekawe co bedzie jutro rano. Teraz 37,2 więc w miarę. lekarz twierdzi że to infekcja dolna nie w głowie. Dr F uspokaja ze augumentin działa.
Rana suchuntka nie zaczerwieniona broda do klatki bez problemu nie boli.
Chyba bedzie OK.
Pozdrawiam
Wawik
Offline
Wojtek,
Będzie OK, ale coś troche chyba później
jak przy augmentinie (ile dni brane >?) idzie 38 st/, czujesz?
Masz już antybiogram z "infekcji dolnej"???
(mocz / plwocina / posiew krwi / inne??
Warto po otwarciu czaszki siać regularnie wszystko co się da
nawet jak niepotrzebnie.
Plus z krwi ob, crp
(leukocyty nieraz rozmijają się w obrazie_)
PS cewnik wewn. był? jest? ile był
Offline
droga satelito troche zwolnij.
Augumentin idzie od czwartku wieczorem najwyzej było 38,2.
dzis 36,8 i utrzymuje sie ale dzis pojawiło sie rozwolnienie wiec chyba jestesmy w domu.
Cewnik był na noc po operacji.
Nie wiem co to antybiogram tej infekcji gdybyś mogła oswiecic to zapamietam na zaś
Żadnych posiewów nie mamy to chyba kicha ale kiedy sie je robi po oeracji czy potem z rdzenia czy otiwera sie głowe??? Sory ale jesten elektrykiem.
Wykarz cierpliwośc dla kolego i tłumacz ile wejdzie
dzis hist pat= WHO grade II
Pozdrawiam
Wawik
Offline
Słuchajcie dzieki wam Wszystkim za wsparcie duchowe
Wawik
Offline
Nie ma za co....tak prawdę powiedziawszy to raczej ty piszesz tak mądrze, że jestes wsparciem dla nas.
DZIĘKUJEMY....
Offline
Witajcie Gwiazdeczki w Nowym Roku i znowu zródwka Wam zycze.
Tata OK bez temperatury. Grypa zołądkowa szpitalna odbiła sie echem po całej familii.
Szwy zdjęte rana suchutka. Teraz czekamy na naswietlania Tata zapisany kolejka czeka na niego od Wrzesnia lecz przez zatorowośc sie przesuneła.
Sama zatorowśc zaleczona, bedzie tomograf to powiem wiecej ale powstała ona okołonowowtoworowo. Przeswietlenie pluc przed II operacja wskazało wtepnie znaczna popawe w naczuniach wiekszych???
Ze wzgledu na nia naswitlania beda razem z hospitalizacją jakis tydzień.
No oto tyle. Jutro mam urodziny a Tata nie chce autem do mnie przyjechac taki paskud.
(nie nie - zartuje wcale mu sie nie dziwie tym bardziej ze mioje łosie chore więc lepiej nie bo mu cos jeszcze sprzedadzą i znowu nie pójdzie opalać).
Ja z rodzinka po Sylwestrze z nad Morza wróciłem mielismy pikna pogodę.
Pozdrawiam
03,01,2009( daty ćwiczę)
Wawik
Offline
Otworzyłam watek dla Ciebie i...chyba nikt nie zauwazyl:
http://www.nadzieja-glejak.pun.pl/viewtopic.php?id=424
Trzymam kciuki za pomyślność terapii (choć jak słyszę radioterapia to mi resztki włosów na głowie dęba stają .... tyle spustoszenia sieje ona w organizmie - u dorotei napisałam więcej o moim stosunku do radioterapii)
Offline
Tata rozpoczął lampy. Pierwszy tydzien leżał na oddziale ze wzgledu na zatorowość teraz dochodzi codziennie na 17:30 i potrwa to 6 tygodni.
Idzie OK zadnych problemów tylko pamieciowo i kojarzenie mu siadło ale to juz prze startem lamp.
Pozdrwiam
Wojtek
Offline
Gdynianka
Offline
Wszystko OK choc dzis Tata dostał stanu ;podgorączkowego 37,5 z reszta mój synek też.
Poza tym wszystko OK. W weekendy nie ma naswietlań.
Bardzo za to podupada moja Mama, jeszcze wiecej pali, schudła z10kg martwie sie o nią. Choc pocieszam sie że apetyt ma, sporo również gotuj i samaje choc mówi że na to nie ma ochoty. Zwyczajnie gotuje bo Tata przychodzi do kuchni i mówi ze mu to jedzenie tak pieknie pachnie i ma wilczy apetyt wiec to ja motywuje...Psychicznie ma hustawkę (pewnie to znacie wiec dajcie znac co robić)i. Łatwo sie wzrusza płacze na zawołanie wiece. Do niektórych faktów podchodzi bagatekizujac problem, niepokojace objawy tłumaczy sobie np ze zimno w pokoju jak sie Tata trzesie a tam 25 stopni. I jeszcze do tego rura im w łazience pekła i musza robic remont. Byłem z Mamą wybierac kafle itd bo przychodzi majster i bierze sie za robotę. Mamie szczególnie na kaflach i ich wygladzie nie zalezało po czym w markecie urzadziła afere bo kafle których szukalismy cały dzięń miały inny kolor niz w porzednim sklepie gdzie były drogie a róznica moze i była ale subtelna w odcieniu. Jak polegna na scianie to nie do odróznienia ale sie upierała i gdybym jej nie dodusił to by tych kafli nie kupiła. Wczesniej sie o pierdoły nie kłopotała. Dobra sory bo Wam na powaznym forum o kaflach nawijam ale to z flustarcjami zwiazane więc może coś pomożecie.
To tyle na razie pozdrawiam
na zawsze Wasz (hehe)
Wawik
Offline
Wawiku, nie wiem co Ci napisać....ale spróbuję.
Przede wszystkim nie martw się dziwnym zachowaniem Mamy i...jej zaprzeczeniem jakiejś niepokojącej sytuacji: Ona po prostu stara sę w tej traumie jakoś funkcjonować (każdy ma swój sposób na odreagowanie stresu - Mama po prostu WYPIERA to co ma miejsce....nie jest to nnajlepszy sposób, ale może na tym etapie skuteczny).
Co do palenia , jedzenia....apetytu czy jego braku....Mama tak ma...ja np. przytyłam 20kg, bo po silnym stresie obżerałam się kg placków, cukierków i słodyczy różnej maści - dla mnie to był efekt brzemienny w skutkach, bo teraz mam problemy z kolanami i stopami ( zwichnięcie przedświąteczne to skutek mojej nadwagi).
Wiesz, choruje mamy najbliższa osoba (do męża to zupełnie inna miłość niż do dzieci czy rodziców- to miłość z wyboru)....więc i mama może mieć problemy z odnalezieniem sie w tej trudnej sytuacji....bo co będzie dalej TO JEDNA WIELKA NIEWIADOMA!!!!
Pomijając to wszystko, może dobrze byłoby skorzystać z pomocy psychiatry (jakieś antydepresanty, może krótkotrwale benzodiazepiny.....) a tymczasem duże dawki dziurawca...on działa uspokajająco i antydepresyjnie...póki jeszcze nie ma ostrego słońca, bo potem może uczulić (fotoalergia).....
A papierochy szkodzą, to każdy wie, ale....nawet lekarze nie zalecają nagłego odstawienia palenia u osób chorujących, żeby nie potęgować stresu...
Tyle ode mnie....
Czekamy na podpowiedzi innych....
Offline
Wawiku / na zawsze Wasz,
100% racji do Twojej mamy z ta glazura. Maja kafle mieć jednako
i nie ma żadne inne ‘udawane’
jak już robić….to estetyką i schludnością ma oddawać. pologice
Na całą jazdę – to podpisuje pod Samograjem – mamę pod celowany p-depresyjny
o przedłużonym działaniu bezwzględnie.
Z tych nowej generacji oczywizta, co nie uzależniają.
To jest qrewska jazda i trzeba być z betonu żeby na psychice i na ciele wydolić.
(a sam czas przed- / meno-pauzalny ….. + jeszcze trauma = kanał bez 2zdań!!)
Nawet jakby mama „się opierala” - to sam konsultuj z np. psychiatrą właśnie
(w opcji neurolog / kumaty endokrynolog) , musisz wtedy nadać
jakie leki mama bierze na co inne i co ew. dolega).
I jak będzie propozycja / dawkowanie – to się ‘namówisz’
z lekarzem np. 1go kontaktu jak mamę urobic, niby "przy okazji”
Bo Twoja mama może nie zajarzyć że psychiatra to tylko poto,
że ta specjalnośc ma „naokolicznośc” najbardziej do tych leków>
wyłącznie
A od Ciebie mama musi miewac teraz potwierdzenie synowskiej bliskości
tylko nienachalnie, bo jak np. nie trenowałeś do tej pory . – to się mama zlęknie
jeszcze bardziej. Jarzysz?
**********
Z utratą wagi – spoko.
samograj poszedł plus20 , mnie poszło ok. minus15 (do -45 kg m.c .żywej w porywach)
Ja już dorzuciłam pare kg , a Samograj chyba właśnie zrzuca naddatek.
- nieproblem.
**********
I cieszy że Twój tata na samopoczuciu OK. Te 37,5 to kontrolnie monitoruj
bo akurat zbiegło z lampami.
PS . Ale od fajek – to wara . To taka namiastka luxu w realu/ choć może ….troche grzech
Ale ten co pali i tak ma sie lepiej niż ten beznałogu !! niestety, bo zazwyczaj !!
to tyle „podpowiedzi innych” – z.up. tych palących namiętnie
Offline
Dzieki Wam wiaruchna.
Mama nie bieze żadnych leków macie pewnośc że w strone pomocy fachowca mam ją skierować czyli leki i lekarz??? Tu juz ja wspomogła dr rodzinna i jak sie wszystko zaczeło cos tam jej zapisała i jakos to było. Z reszta nie uwazam ze jest tragicznie bardziej od zmian nastroju (moze menopauza i remontt) martwi mnie to chudniecie .
Co do chudnięcia to martwi mnie tylko to ze Mama je i chudnie choc od kąd pamietam zawsze tak miala to prawda na kolacje je wiecej niz Tata a w pasie luzy.
Qrcze moze sie czepiam???
Z paleniem odpuszcze jej trudno choc dołuje mnie to że sie zatrówa bo jej mam zyła 93 i bez tych fajek tez ma szanse.,
A u Taty pamięć sie znacznie poprawił. Kumaty, jarzy wszystko, zoreitowany w remontach, fachowacach, kaflach kiedy byli, kiedy wyszli no szok normalnie wczesniej nie do pomyslenia. Nawet słów mu nie brakuje albo lampy działaja albo mózg przerzucił funkcje w iine partie w każdym razie jest duzo lepiej.
no to tyle bym nie zapeszył .
Wawik
Offline